Moje odkrycia i sukcesy w 2017 roku

Z racji zbliżającego się końca roku, moim rytuałem jest tworzenie pewnej listy. Lista ta zawiera moje osiągnięcia, sukcesy i odkrycia danego roku. W jakim celu ją tworzę? To doskonały moment, by na chwilę zrobić „rachunek sumienia” i obiektywnie spojrzeć na to, co przyniósł mi dobrego dany rok. To ważne, by skupić się na tych dobrych stronach i pozytywnie nastroić do zaplanowania przyszłego roku. Tak naprawdę od kiedy zaczęłam kultywować ten zwyczaj, osiągam coraz to więcej, planuję odważniej i za każdym razem sama siebie zadziwiam, na jak wiele mnie stać. Przyznam szczerze, że po spisaniu i przeczytaniu tej listy, czuję ogromną satysfakcję i dumę. Z każdym kolejnym czytanym przeze mnie zdaniem, rosnę w siłę i pewność tego, że dam radę. Ta metoda to zdecydowanie narzędzie doskonałe, do poszerzenia samoświadomości, a przecież wiesz, że do tego dążę, by takie właśnie metody Ci przekazywać.  Ok. Do rzeczy.

 

Moja lista:

 

Zielony koktajl – latem tego roku, zobaczyłam przepis na koktajle. Stwierdziłam, że mam dostęp na mojej działce do świeżych owoców, więc czemu nie spróbować. Zaczęłam przyrządzać przepyszne koktajle ze świeżych owoców. Szczerze mówiąc, zauważyłam u siebie przypływ energii i świetne samopoczucie. Zaczęłam szukać, więc innych przepisów. Tak trafiłam, na koktajl ze szpinakiem.

 

Przepis: banan, jabłko, szpinak i woda/sok jabłkowy/herbata ziołowa.

 

I to był strzał w dziesiątkę ! Ten koktajl jest pyszny i to jak wiele zauważyłam skutków pozytywnych (dobra kondycja skóry, paznokci, wzmocniona odporność, dobre samopoczucie itp.) byłam przeszczęśliwa, że go odkryłam.

 

Bieganie – tak, nigdy wcześniej nie biegałam, tak sama z siebie. Ba, nawet nie przeszło by mi to przez myśl. Szczerze sądziłam, że to nie dla mnie i tego nie polubię, zmęczę się i ogólnie – nie, nie, nie ! I jak to łatwo można się pomylić. Zaczęłam biegać w kwietniu, twierdząc, że chcę przygotować swoją sylwetkę na lato haha. I tak zaczęłam powoli próbować i wpadłam na maksa. Kupiłam strój, słuchawki i mp4, po czym systematycznie, przez wszystkie ciepłe miesiące biegałam. Krótko, bo po około 30 min, ale liczy się znów fakt, że spróbowałam zrobić coś innego, rozwijać nowe pasje, a skutki biegania? Hmm wiadomo sylwetka się poprawiła, ale kondycja psychiczna, fizyczna i samopoczucie znów wzrosło do góry.

 

Eksperymenty w kuchni – nie jestem jakąś górnolotną kucharką, ale zaczęłam eksperymentować w kuchni i tworzyć nowe dania. Próbowałam zrobić co najmniej jedno danie z jakiejś kuchni np. śródziemnomorskiej, tajskiej, chińskiej, meksykańskiej, amerykańskiej, japońskiej ale i  na przykład śląskiej. Takie postanowienie i znów strzał w dziesiątkę. Tyle co włożyłam serca w każdą z tych potraw, to tylko ja wiem, ale to jak te dania wychodziły pyszne, wiedzą wszyscy. Wiele z tych dań z racji prostego wykonania i świetnego smaku, gotuję częściej. I znów poszerzam horyzonty, tym razem zmysłów.

 

Prowadzenie firmy – to już prawie rok, od kiedy udaje mi się prowadzić swój własny biznes. Mało tego cały czas się rozwijam i realizuję. Wypuszczam własne produkty z dużym powodzeniem np. Kurs  zbuduj pewność siebie. Za mną już dwie edycje kursu i ogromne zaskoczenie, jak wiele z was poznało tajniki poznawania siebie i budowania swojej pewności. Dziennik wyzwań, czyli kolejny wielki sukces. Ponad 200 sprzedanych egzemplarzy i ponad 200 kobiet, podjęło swoje przygody z 12 tygodniowymi wyzwaniami.

 

Wyzwania – to, że nic tak nas nie rozwija skutecznie i efektywnie jak wyzwania, odkryłam już dawno, ale w tym roku w 100% przekonałam się o tym. Wyzwania stawiam sobie bardzo często, są mniejsze i większe. Jednym z ostatnich wyzwań, które realizuję od wakacji to wchodzenie po schodach codziennie rano, na 7 piętro. Otóż na 7 piętrze mieści się biuro fundacji, w której również pracuję. Na początku było bardzo ciężko się wdrapać  i wchodziłam z przystankami. Teraz? Wchodzę od razu :D 

 

Narty – kolejna z odkrytych pasji. Początkiem tego roku, jak zawitała porządna zima, zebrałam się w sobie i jazda na narty. Raz, drugi, trzeci i za kolejnym razem już miałam zakupiony sprzęt. A teraz czekam, aż zawita zima i znów można zacząć się uczyć.

 

Żywa choinka – w tym roku, pierwszy raz posiadam żywą choinkę. Wierzcie lub nie, lecz wcześniej jakoś tak, nie przychodziło mi to do głowy. W tym roku, stwierdziłam „czas na coś nowego” i tak zawitała u mnie w domu żywa choinka. Ochoczo ją z mężem ubrałam i teraz pięknie pachnie i się prezentuje.

 

To tak naprawdę, tylko połowa z 14 punktów, ale nie chodzi mi o to by przepisywać całość tej listy. Pragnę pokazać wam, że w życiu liczą się małe odkrycia i sukcesy, które być może nie mają dla innych większego znaczenia, lecz dla nas są czymś ważnym. Nowym zjawiskiem, odkryciem, wyzwaniem czy przeżyciem. Warto doceniać i cieszyć się z tych małych rzeczy. I jak pewnie spojrzycie na moje punkty to zobaczycie, że w tym roku chciałam odkrywać jak najwięcej nowości. W każdym miesiącu próbowałam czegoś nowego, chciałam więcej z życia, nawet wtedy, gdy wiązało się to z wyjściem ze słynnej strefy komfortu. To był bardzo dobry rok. A przyszły ? Zadbam o to, by było w nim jeszcze więcej nowości, spontaniczności, uśmiechu i wyzwań  !

 

A jak wygląda Twoja lista odkryć i sukcesów ?

 

27 grudnia 2017

Siła Kobiecego Sukcesu 

ZOBACZ DZIENNIK WYZWAŃ​​​​​​​

08 września 2017
Musisz…. Nie wypada… Nie rób tego…. Zastanów się… Na twoją odpowiedzialność…. Nie możesz…   Ile razy dziennie… tak dziennie, słyszysz komunikaty zaczynające się od powyższych słów? A ile razy dziennie, sama

ZOBACZ POPRZEDNI ARTYKUŁ

INSTAGRAM

ZOBACZ KURS PEWNOŚCI SIEBIE

Fot. Notowanie wyzwań w Notesie (Zobacz tu).

Fot. Testuje firmę Ecospa. 

2017 © Dominika Bury.

Wszystkie prawa pilnie strzeżone. 

Polityka prywatności