Twoja firma

Od 29 stycznia trwa w grupie (zobacz tutaj) szkolenie dotyczące obchodzenia się ze strachem i reagowania w sytuacjach, gdy strach blokuje nas, z obawy przed porażką czy krytyką. Niegdyś zadałam wam pytanie: Co chciałabyś zrobić, lecz wstydzisz się lub boisz wykonać ruch ?

 

Wasze odpowiedzi wcale mnie nie zaskoczyły. Częstą odpowiedzią, była odpowiedź - założenie własnej firmy. I naprawdę nie dziwi mnie to ani trochę. Sama była niegdyś w takim miejscu, gdy panicznie bałam się wyjść do ludzi ze swoim pomysłem, ze swoją wiedzą, pełna obaw i przekonań typu „A co jeśli jestem za młoda, by otwierać coś swojego”, „A jeśli mój pomysł jest do luftu”.

I całe tuziny podobnych przekonań opanowały mój umysł. Teraz to widzę
z innej perspektywy.

 

Nie byłam gotowa, by zacząć działać

Mimo tego, że miałam 25 lat, byłam po szkoleniach i certyfikacji coachingowej, mimo potwierdzeń wielu ludzi, że powinnam i jestem w tym dobra, ja nie czuła się gotowa. Z perspektywy czasu jednak, nie myślę, że to wynikało ze strachu, a raczej z tego, że nie czułam się pewna. Co nie oznacza, że nie robiłam nic i nie działam w kierunku osiągnięcia swojego celu. Teraz gdy się temu przyglądam, to wiem, że to była dobra decyzja, by dążyć przede wszystkim do bycia gotową i pewną swego.

 

Małymi krokami

Zaczęłam działać metodą małych kroków, to robiłam darmowe warsztaty, to udostępniałam jakieś treści, założyłam fanpage i powoli zaczęłam wychodzić do świata ze swoją wizją firmy – bardzo nieśmiało. I mimo to słyszałam ciągle, czego się boisz ? Długo myślałam nad odpowiedzią. Odpowiedź była banalna, bałam się tego, że nadzwyczajnie w świecie nie będzie mnie stać na opłacenie składek, a kredytu nie wezmę i koniec. I to był moment gdzie wiedziałam, że czas znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Dlatego mocno pracowałam nad sobą, swoimi przekonaniami, samooceną i pewnością siebie pod względem zdobytej wiedzy.

 

Gotowość – stan pożądany

Wszystkie małe kroki, nawet te najmniejsze, które poczyniłam w kierunku osiągnięcia swojego celu, doprowadziły mnie do stanu gotowości. Stanu, który nieświadomie we mnie dojrzewał z każdym wykonanym ruchem. Przyszedł czas, gdy doszłam do wniosku czego potrzebuję, by ten stan osiągnąć w pełni. To był gotowy plan działania na najbliższy rok. Zamiast działać we mgle, chciałam mieć konkret i pewność, że mam 50 % szans na to, że się uda (w rezultacie zakładałam po ciuchu, że szanse mam spore).

 

Plan działania

Wzięłam wielki brystol, kartki a4, białe i kolorowe, flamastry i pisaki. Otworzyłam umysł, wiedząc, że kreatywność to mój duży atut i myślałam intensywnie nad planem.

 

W dużym skrócie prezentował się on w postaci małych celów:

- zdobyć liczbę fanów, by była zbudowana choć minimalna grupa odbiorców

- stworzyć darmowe materiały i e-booki, by zachęcić do pobrania czy zapisów na newsletter

- napisać i stworzyć pierwszy produkt fizyczny (dziennik wyzwań) – przetestować go, poprawić i wypuścić

- pomysł i zarys pierwszego kursu online ( zbuduj pewność siebie) – oparty na mojej wiedzy i technikach, które sama stworzyłam

- oszczędności ( potrzebne na małe inwestycje i zabezpieczenie).

 

Reasumując: Nie ważne, czego się boisz. Czy to złożenie działalności, czy zupełnie coś innego. Według mnie kluczem idealnym do rozwiązania danej sytuacji, są te trzy rzeczy: Małe kroki (działanie systematyczne), Plan działania (konkretne cele i założenia), Gotowość (wtedy nikt tak łatwo nie podważy naszej samooceny). 

 

Jeśli masz swoją metodę walki ze strachem, daj znać :)

 

 

30 stycznia 2018

Siła Kobiecego Sukcesu 

Zobacz dziennik wyzwań 

09 sierpnia 2018
Długo zbierałam się do tego artykułu, ale w końcu się zebrałam i powstał. Ostatnio mam wrażenie, że zrobił się negatywny szum wokół rozwoju osobistego, a to za sprawą wydaje mi

Zobacz poprzedni artykuł

Strachy na lachy

2017 © Dominika Bury.

Wszystkie prawa pilnie strzeżone. 

Polityka prywatności